Realia ekonomiczne

Większość obserwatorów zgadza się, że już osiągnięcie gęstości rzędu 100 – 150 Gb/cal2 będzie wymagało rozwiązania trudnych problemów ekonomicznych (a także technicznych). Historyczna analiza rynku dysków twardych potwierdza ten pogląd.

Zamiana głowic ferrytowych na cienkowarstwowe zajęła prawie dziesięć lat. Wprowadzanie produktów opartych na głowicach MR trwało sześć lat, natomiast przejście od głowic MR do GMR — od 12 do 18 miesięcy. Producenci zgodnie twierdzą, że tempo zmian w technologii dysków magnetycznych było w przeszłości ściśle powiązane z naturą i stopniem zmian w procesach produkcyjnych reprezentowanych przez nową technologię.

Przejście od cienkowarstwowych głowic indukcyjnych do głowic MR wiązało się z kilkoma nowymi procesami, takimi jak sposób napylania nośnika, wytwarzanie głowic o całkowicie nowej konstrukcji z odmiennymi serwomechanizmami oraz kilka innych kwestii integracyjnych. Opóźnienia były nieuniknione. Natomiast przejście od głowic MR do GMR nastąpiło znacznie szybciej. Choć głowica GMR miała zupełnie nową konstrukcję, większość zmian zaszła tylko w procesie jej wytwarzania, co ułatwiło wprowadzenie nowej technologii. Głowice GMR zapewniły wzrost wydajności rzędu zaledwie 2-3 procent, ale spowodowały także stuprocentowy wzrost pojemności, co przyczyniło się do zaakceptowania dysków GMR i przyspieszyło wprowadzanie ich na rynek.

Producenci utrzymują, że wprowadzenie magnetycznych dysków twardych o gęstości 100 Gb/cal2 będzie miało charakter przyrostowy. W miarę prac nad zastosowaniem nowych mechanizmów zwiększających wydajność prawdopodobnie nastąpi spadek 130- procentowego rocznego tempa wzrostu wydajności — być może spadnie ono do 60 procent w roku 2005. Jednakże popyt na coraz większą pojemność raczej się nie zmniejszy.

Co ciekawe, zwiększonemu zapotrzebowaniu na pojemność towarzyszy przekonanie, że nowe technologie będą nadal powodować spadek ceny za gigabajt pamięci masowej. Producenci dysków mają więc problem. Z jednej strony muszą zmniejszać liczbę aktywatorów w dyskach (zamiast ją zwiększać) i stosować inne techniki obniżające koszty, aby dyski pozostały konkurencyjne wobec ewentualnych technologii zastępczych. Z drugiej strony oczekiwania te izolują branżę dyskową od potencjalnych konkurentów, którzy w przyszłości zaoferują szybkie, pojemne zamienniki dysków magnetycznych.

Jak powiedział jeden z zainteresowanych: „Wyraźnie widać tendencję do ograniczania kosztów, co bardzo utrudni wprowadzanie technologii niedyskowych. Aby odnieść sukces, muszą one szybko zacząć przynosić zyski i konkurować z dyskiem magnetycznym pod względem ceny za gigabajt. Bardziej prawdopodobne jest to, że znajdą własną niszę, spełniając specyficzny zbiór wymagań aplikacji”.

Te same słowa można odnieść do samego dysku magnetycznego. Aby dysk o gęstości 150 Gb/cal2 odniósł sukces, musi zapewnić taką samą (albo lepszą) ekonomię jak produkty bieżącej generacji. Potrzebny jest więc jakiś sposób skompensowania kosztu dodatkowej technologii niezbędnej do utworzenia nowego dysku. W przeciwnym razie nowe produkty trafią na rynek niszowy zdefiniowany przez pewien podzbiór zastosowań oraz ich wyspecjalizowanych wymagań w zakresie wejścia-wyjścia.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>